Dramatyczne wyznanie Sinead O'Connor poruszyło cały świat. Jak podają zagraniczne media, piosenkarka trafiła pod opiekę lekarzy ze szpitala w New Jersey.

3 sierpnia irlandzka piosenkarka opublikowała na swojej stronie na facebooku 12-minutowy film, w którym mówi o tym, że od dwóch lat ma myśli samobójcze. Piosenkarka powiedziała, że odkąd straciła prawa do opieki nad 13-letnim synem, czuje się bardzo samotna, a jej lekarz psychiatra to jedyna osoba, dzięki której wciąż żyje.

U 50-latki zdiagnozowano chorobę afektywną dwubiegunową. Sinead O'Connor przyznała, że cierpi też na inne zaburzenia psychiczne.

We wtorek, na stronie piosenkarki pojawił się post skierowany do zaniepokojonych fanów, w którym osoba z otoczenia gwiazdy zapewnia, że jest już bezpieczna: "Jest otoczona miłością i otrzymuje najlepszą opiekę".

Wokalistka wyraziła nadzieję, że opublikowane przez nią wideo pomoże innym osobom w podobnej sytuacji. Film obejrzało już ponad 2 miliony osób.