Głos Szczeciński

Shoplifting, czyli od gangów po odgryzanie szminki. Oto sposoby sklepowych złodziei [LISTA]

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/9] Następne

Shoplifting, czyli od gangów po odgryzanie szminki. Oto sposoby sklepowych złodziei [LISTA]

Jest ich kilka rodzajów. Od okazjonalnych po dobrze zorganizowane gangi zawodowców kradnących na zamówienie. Ochrona toczy nieustanną grę ze sklepowymi złodziejami. Już kilka lat temu eksperci od handlu orzekli, że shoplifting stał się sportem narodowym Polaków. To kradzieże sklepowe, a ich wartość szacowana jest na ok. 4 mld złotych rocznie.

Według wyników badań Światowego Raportu o Kradzieży w Handlu Detalicznym, tylko w latach 2013-2014 polski handel na kradzieżach stracił ponad 1 procent całej sprzedaży.

Z tego badania wynika również to, że kradną nie tylko klienci sklepów, ale też dostawcy towarów i sami pracownicy. Jednak to właśnie klienci złodzieje wynoszą połowę „znikającego’’ towaru.
Trzeba wyraźnie powiedzieć, że Polacy kradną w każdej branży sklepowej i to zarówno w wielkich marketach, sklepach osiedlowych, jak i butikach i galeriach handlowych.

Ostatnie przykłady? Proszę: w marcu policja opublikowała nagranie ze sklepowego monitoringu, na którym widać, że w mniejszym sklepie mężczyzna w bluzie z napisem Tokyo kupował mleko i papierosy. Nagle zabrał towar i bez płacenia rzucił się ku drzwiom. Ekspedientka próbowała go zatrzymać, ale ten z Tokyo rzucił w kobietę butelką mleka i uciekł. – To jeden z częstszych sposobów, ale raczej w małych sklepach, z których można wybiec od razu na ulicę. W butiku w galerii trudniej jest uciec, ale i takie przypadki się zdarzają._Nieraz widziałem sprint złodziei przez galerię – tłumaczy Rafał, ochroniarz z ponad 10-letnim stażem. Dziś pracuje w jednej z lubelskich galerii handlowej i złodziejskie metody zna bardzo dobrze.

ZOBACZ TAKŻE: Telemagazyn. Uczestnicy "Twoja twarz brzmi znajomo" o tym, w kogo chcieliby się wcielić

Polecamy