Wycinka Puszczy Białowieskiej nielegalna. Jest wyrok...

    Wycinka Puszczy Białowieskiej nielegalna. Jest wyrok trybunału

    Leszek Rudziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wycinka Puszczy Białowieskiej nielegalna. Jest wyrok trybunału

    ©fot. adrian kuzmiuk

    Wtorkowe rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) kończy spór Polski i Komisji Europejskiej o Puszczę Białowieską. Zgodnie z wyrokiem wycinka była nielegalna, a nasz kraj poniesie koszty postępowania sądowego. Wycięte drzewa miały zostać sprzedane - zdaniem ekologów - za ponad 37 mln zł.
    Wycinka Puszczy Białowieskiej nielegalna. Jest wyrok trybunału

    ©fot. adrian kuzmiuk

    Sędzia Marek Safjan, polski członek trybunału, odczytując wyrok, podkreślił że Polska „uchybiła zobowiązaniu spoczywającym na nej” wycinając część puszczy bez upewnienia się jakie mogą być tego negatywne skutki. - Ponieważ nie ustanowiła koniecznych środków ochrony odpowiadających wymaganiom ekologicznym, chroniącym wiele gatunków ptaków i owadów - uzasadniał. Dodał, że wycinka była nielegalna, a ogłoszony wyrok jest prawomocny i ostateczny.


    W latach 2016-2017 minister środowiska Jan Szyszko, wraz z dyrekcją Lasów Państwowych, podjął decyzję o znacznym zwiększeniu wycinki drzew na terenie Puszczy Białowieskiej, w tym jej objętej programem Natura 2000. Zdaniem resortu środowiska drzewa na tym obszarze były systematycznie niszczone przez kornika drukarza. Ministerstwo przekonywało wówczas, że szkody spowodowane przez tego owada mogą mieć katastrofalne skutki i wyrąb jest najlepszym wyjściem.

    Argumenty Szyszki nie przekonały ani ekologów, ani KE, która od początku rozpoczęcia procedury uszczuplania drzewostanu przekonywała, że polski rząd łamie dyrektywy: o ochronie siedlisk przyrodniczych, tzw. dyrektywę ptasią, a także przepisy o obszarach Natura 2000.

    W 2017 r. KE skierowała sprawę wycinki do Trybunału Konstytucyjnego UE. Ten nakazał tymczasowe wstrzymanie wyrębu, do czasu wydania wyroku. Polski rząd jednak ową sugestię zignorował. Trybunał w końcu stracił cierpliwość i w listopadzie 2017 r. zapowiedział, że jeśli puszcza nadal będzie ubożała w drzewa Polska będzie płacić po co najmniej 100 tys. euro grzywny za każdy dzień łamania doraźnej decyzji TSUE.

    Jednak już miesiąc później nowo wybrany premier Mateusz Morawiecki odwołał ze stanowiska ministra Szyszkę, powołując na jego miejsce Henryka Kowalczyka. Ten jeszcze w grudniu ub.r. zapewnił, że uszanuje wyrok Trybunału Europejskiego - który jego zdaniem uzna że naruszyliśmy prawo europejskie.

    Tak faktycznie się stało. We wtorek Wielka Izba Trybunału uznała, że nasz kraj nie wypełniła zobowiązań wynikających z dyrektyw związanych z obszarem chronionym. Polska nie została pociągnięta do odpowiedzialności finansowej, musi za to ponieść koszty postępowania sądowego. Jednak w przypadku gdyby wycinka ponownie ruszyła musielibyśmy liczyć się z ogromnymi karami finansowymi.

    Gdy wyrok został ogłoszony minister środowiska Henryk Kowalczyk oznajmił, że po dokładnym zapoznaniu się z jego treścią ministerstwo przedstawi KE propozycje kompromisowych rozwiązań w sprawie puszczy. - Puszcza Białowieska to nasze dziedzictwo narodowe. Wszystkie działania, które były w niej realizowane podyktowane były troską o zachowanie jej w jak najlepszym stanie dla przyszłych pokoleń - zapewniał szef resortu środowiska.

    Z decyzji Trybunału zadowolone są organizacje proekologiczne. Dawid Kaźmierczak, prezes zarządu Fundacji Dzika Polska, podkreślił że „wyrok to gorzka lekcja, którą przyszło odebrać ministrowi środowiska”. Przy okazji zaapelował do nowego ministra, aby ten unieważnił dokumenty swojego poprzednika, pozwalające na wycinkę puszczy.

    Z kolei Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska podkreślił w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press, że cieszy się iż Trybunał „nie pozostawił w sprawie puszczy żadnej wątpliwości”. - Z drugiej strony szkoda, że trwało to tak długo. Musieliśmy patrzeć na arogancję i pychę poprzedniego ministra i przyglądać się dewastowaniu puszczy - dodał. Zaznaczył przy tym, że większość drzewa wyciętego z Puszczy Białowieskiej wyjechała poza powiat hajnowski, więc wyrąb nie służył interesom mieszańców okolic puszczy tylko interesom Lasów Państwowych. - Natomiast drzewa, które zostały wycięte, a nie zostały jeszcze wywiezione z lasów powinny w nich zostać i być pożywieniem i schronieniem dla wielu często bardzo rzadkich gatunków zwierząt - skwitował.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    Przedszkolaki na medal - głosuj na kandydatów

    Przedszkolaki na medal - głosuj na kandydatów

    Plebiscyt Kobieta Roku - czekamy na nominacje

    Plebiscyt Kobieta Roku - czekamy na nominacje

    start.up.press - zgłoś swój biznes lub pomysł [KONKURS]

    start.up.press - zgłoś swój biznes lub pomysł [KONKURS]

    Zamieniając kartę kredytową na kredyt odnawialny działasz na własną szkodę.

    Zamieniając kartę kredytową na kredyt odnawialny działasz na własną szkodę.