MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kolejna książka o Goleniowie

Agnieszka Tarczykowska
W przygotowaniu autor ma kolejną pozycję. Tym razem będzie to atlas starych map Goleniowa z okresu szwedzkiego, zawierający 25 map z najstarszą z 1561 roku. - Docelowo ma powstać dziesięć pozycji z cyklu "Biblioteka wiedzy o Goleniowie", choć pomysłów mamy na jeszcze więcej - zdradza Józef Kazaniecki.
W przygotowaniu autor ma kolejną pozycję. Tym razem będzie to atlas starych map Goleniowa z okresu szwedzkiego, zawierający 25 map z najstarszą z 1561 roku. - Docelowo ma powstać dziesięć pozycji z cyklu "Biblioteka wiedzy o Goleniowie", choć pomysłów mamy na jeszcze więcej - zdradza Józef Kazaniecki. Agnieszka Tarczykowska
Goleniów doczekał się kolejnej pozycji o mieście w cyklu "Biblioteka wiedzy o Goleniowie". Wątkiem przewodnim najnowszej książki Józefa Kazanieckiego jest goleniowska rzeka.

Z napisaniem książki zbiegło się jeszcze jedno istotne wydarzenie dla goleniowian, odkryta została zagadka istnienia lokalnego bohatera, sierżanta Sułtanowa.

Z archiwalnymi mapami

- W swojej najnowszej książce opisałem i podałem czytelnikowi wiele informacji dotyczących geografii, przyrody, historii rzeki, wędkarstwa, jej znaczenia dla goleniowian i jej przyszłości - opowiada Józef Kazaniecki. - Zawarłem także opis szlaku kajakowego "meandry Iny".

Jest to pozycja bogato ilustrowana. Zawiera szereg zdjęć Iny z okresu przedwojennego i współczesnego oraz kilka map, w tym z przełomu XVII i XVIII wieku, które udostępniło Archiwum Krajowe w Greifswaldzie.

Historia wciąga

"Meandry rzeki Iny" to czwarta pozycja z cyklu. Pierwsza książka z serii ukazała się w maju ubiegłego roku. Wcześniej w cyklu "Biblioteka wiedzy o Goleniowie" powstały trzy pozycje: "Goleniów w czasach hanzeatyckich", "Podania i legendy Ziemi Goleniowskiej" oraz autorstwa Marii Palicy "Życie kulturalne Goleniowa 1945 - 2008".

Józef Kazaniecki pracuje w urzędzie gminy w Goleniowie. Jest inspektorem ds. promocji. W wolnych chwilach wyszukuje ciekawostki o mieście. Szperanie w zakamarkach historii gminy to jedna z jego pasji, największa obok uprawiania działki.

- Szukając kiedyś informacji o mieście, przekonałem się, że Goleniów jest ubogi w takie opracowania - mówi pan Józef. - Stąd pomysł na cykl opracowań, które opowiadać mają o zamierzchłej przeszłości. Ale także o czasach współczesnych Goleniowa. Pozycje, których w sumie będzie kilka, przedstawiać mają losy miasta i mieszkańców od początku, po współczesność.

Jak sam autor przyznaje, wszystko zaczęło się od ciekawości, która z czasem przerodziła się w pasję.

- Trzeba przyznać, że to wciąga - zdradza autor opracowania. - Zresztą miło jest, kiedy ludzie zwracają się z różnymi pytaniami o mieście, a człowiek zna na nie odpowiedź.

Sierżant rzeczywiście istniał

Nowa pozycja o mieście zbiegła się z jeszcze jednym wydarzeniem. Józef Kazaniecki odkrył prawdę istnienia sierżanta Sułtanowa, postaci wynoszonej w Goleniowie przez lata do tytułu bohatera. Karim Sułtanow ma w mieście nawet swój pomnik. Od dłuższego już czasu toczyła się w Goleniowie debata o wątpliwym istnieniu sierżanta, który dla jednych był bohaterem, dla innych fikcją i tworem ludzkiej wyobraźni. Przy okazji szukania informacji o mieście, pan Józef podjął się ostatecznego wyjaśnienia zagadki.

- Coraz bardziej przekonany jestem, że taka postać istniała i rzeczywiście poległa w walkach w Goleniowie - mówi Józef Kazaniecki. - Nie ma jednak podstawy twierdzić, że Sułtanow otrzymał tytuł bohatera Związku Radzieckiego. Nie ma też podstaw twierdzić, że rzucił się na karabin maszynowy, broniąc Goleniowa. Jego śmierć była, jakich tysiące na froncie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński