Zabił kompana siekierą i zakopał na działce
Dodano: 22 lutego 2012, 20:00 Autor: mk, mp, pit,
Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie zwłok znalezionych przy jednym z domków na działkach przy ul. Białowieskiej. Zatrzymano mężczyznę. Z naszych ustaleń wynika, że to on zabił i przyznał się do winy.Dzisiaj przez cały dzień trwały oględziny miejsca i przesłuchania świadków.
- Zatrzymana została jedna osoba w tej sprawie - Powiedział prokurator Bogumiła Matecka z Prokuratury Szczecin - Zachód. - Ustalona została także tożsamość znalezionej osoby. Jest to mężczyzna. Będziemy weryfikować tożsamość zmarłego oraz przyczyny jego zgonu. Prawdopodobnie zgon nastąpił około rok temu.
Z ustaleń "Głosu" wynika, że ofiarą jest mężczyzna, który mieszkał na działkach ze swoją partnerką. Był znany działkowcom, i lubiany.
- Bardzo poczciwy człowiek - mówią o nim. - Pomagał na pielić, zbierać warzywa itd.
Działkowcy dodają, że do tej pary dołączył mężczyzna, który wyszedł z więzienia. Zamieszkali we trójkę. Ponoć żyli w wielkiej komitywie.
Ale byłemu więźniowi nagle to przestało się podobać. Finał był tragiczny. Jak twierdzą nasi rozmówcy, zabił siekierą kompana, który go przygarnął do siebie. I dalej żył z jego kobietą, jakby nic się nie stało.
Działkowcy zauważyli, że mężczyzna, którego lubili - zniknął. Stało się to mniej więcej rok temu. Pytali, co się z nim stało. Skazaniec zbył ich historyjką, że ten wrócił w swoje rodzinne strony, gdzieś w głąb kraju.
Z naszych informacji wynika, że zatrzymany mężczyzna przyznał się do winy.
Kobieta z którą mieszkał zabójca jej byłego partnera zmarła przed trzema dniami - z przyczyn naturalnych.
Więcej o dalszych krokach prokuratury dowiemy się jutro.




