Jesteś tu: Strona główna Wiadomości Szczecin Wiceprezydent Szczecina: o cmentarzu przy Bronowickiej i sprawie Galaxy

tagi:cmentarz przy Bronowickiej Szczecin

Wiceprezydent Szczecina: o cmentarzu przy Bronowickiej i sprawie Galaxy

Dodano: 5 lutego 2012, 8:30 Autor: rozmawiał Mariusz Parkitny

Rozmowa z Mariuszem Kądziołką, zastępcą prezydenta Szczecina do spraw komunalnych o cmentarzu przy ulicy Bronowickiej, autach na Cmentarzu Centralnym, sprawie Galaxy, spalarni i o abolicji w sprawie mieszkań z bonifikatą.
– Pojawiają się informacje, także w mediach, że cmentarz jest pod wodą. To nie jest do końca prawda. Podtopiony jest teren znajdujący się poniżej alejek. To 20 procent całego obszaru – mówi Mariusz Kądziołka, wiceprezydent Szczecina.

– Pojawiają się informacje, także w mediach, że cmentarz jest pod wodą. To nie jest do końca prawda. Podtopiony jest teren znajdujący się poniżej alejek. To 20 procent całego obszaru – mówi Mariusz Kądziołka, wiceprezydent Szczecina. (fot. A. Szkocki)

Podziel się

Budowa cmentarza przy ul. Bronowickiej trwa już dziesięć lat. Nekropolia kosztuje miliony, a końca inwestycji nie widać. Teraz inwestor kłóci się z wykonawcą, kto odpowiada za skandal z zalaniem części gruntu. Cmentarz w końcu powstanie?

– Inwestycja zakończy się z pozytywnym skutkiem. To duży obszar, obejmujący 60 hektarów. Pojawiają się informacje, także w mediach, że cmentarz jest pod wodą. To nie jest do końca prawda. Podtopiony jest teren znajdujący się poniżej alejek. To 20 procent całego terenu. Będzie odwodnienie z alejek bocznych do alejek głównych.

W przyszłości zastoin wody na pewno nie będzie. Cmentarz nie został jeszcze odebrany. Czekamy na wszystkie poprawki, które będzie musiała wykonać firma. Wtedy dopiero będziemy mogli inwestycję odebrać i rozpocząć użytkowanie.

Kiedy na cmentarzu przy Bronowickiej będą mogły się odbywać pierwsze pochówki?

– Przypominam, że na Cmentarzu Centralnym cały czas możemy chować naszych zmarłych bliskich. I będzie tak do lutego 2014 r. Mam nadzieję, że na cmentarzu przy ul. Bronowickiej pierwsze pochówki będą się mogły odbywać jeszcze w tym roku.

Panie prezydencie, kto w tej sprawie zawinił? Zakład Usług Komunalnych zrzuca odpowiedzialność na wykonawcę, a ten oskarża ZUK, że nie słuchał zastrzeżeń wcześniej. Mieszkańcy są zdezorientowani, kto mówi prawdę?

– My teraz musimy się skupić na tym, aby nowy projekt odwodnienia został wykonany, a cała inwestycja zakończona zgodnie ze sztuką budowlaną. Cmentarz ma nam służyć na pokolenia. Nie może być tak, że w trakcie użytkowania pojawią się jakieś problemy. Teraz są niedociągnięcia ze strony wykonawcy, ale mam nadzieję, że wspólnie z inwestorem i wykonawcą uda nam się sprawę dociągnąć do dobrego końca.

Odwodnienie kilkunastu hektarów gruntu to kolejne miliony. Kto za to zapłaci?

– Nie mówmy teraz czy koszty obciążą miasto, czy wykonawcę. Zwracam uwagę, że inwestycja była zaplanowana na wyższy koszt niż kwota, którą wykonawca zaoferował w przetargu. Teraz najważniejsze jest zakończenie prac.

Porozmawiajmy o Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego. Odwołanie dyrektora jest już przesądzone?

– Pan dyrektor Paweł Tarczyński przebywa obecnie na zwolnieniu. Kontrole w ZDiTM wykazały jasno, że niestety dyrektor nie panował nad sytuację w spółce jednostce. Obie przeprowadzone kontrole wykazały nieprawidłowości. Chodzi o sprawę użytkowania samochodów służbowych przez osoby, które nie były pracownikami ZDiTM, o zwalnianie osób niezgodnie z przepisami, nie było współpracy ze skarbnikiem miasta, nie naliczano opłat i kar za zajęcia pasa drogowego przez jedno z centrów handlowych w latach 2003- 2011.

Te wszystkie uchybienia skutkowały tym, że prezydent Piotr Krzystek stracił zaufanie do pana Pawła Tarczyńskiego i dlatego rozwiązał z nim umowę o pracę. Wypowiedzenie będzie wręczone, gdy pan dyrektor wróci ze zwolnienia lekarskiego. Moim zdaniem sprawa jest już przesądzona.

Jednym z zarzutów przeciwko dyrektorowi jest sprawa opłat i kar za zajęcie pasa drogowego przez Centrum Handlowe Galaxy. Według kontrolerów chodzi o miliony złotych, które ZDiTM nie naliczał centrum. Jak to możliwe, że przez tyle lat nikt nie zwrócił na to uwagi?

– Też się nad tym zastanawiam. Uważam, że jest to związane z brakiem nadzoru nad osobami zajmującymi się zajęciem pasa drogowego. No bo jeśli ZDiTM ma w swoich zadaniach taką kompetencję, to jego pracownicy powinni zwracać szczególną uwagę na powstawanie nowych obiektów, które mogą zajmować pas drogowy.

Przejdźmy do sprawy spalarni śmieci. Przetarg jest nierozstrzygnięty, bo okazuje się, że inwestycja może być droższa o ok. 150 milionów złotych. Spalarnia powstanie?

– Inwestycja będzie faktycznie droższa niż zaplanowaliśmy. Budowa zakładu termicznej obróbki odpadów jest bardzo ważna. Potocznie mówi się, że to spalarnia. Ja już zaczynam używać pojęcia, że będzie to zakład produkujący energię elektryczną i ciepło. A przy okazji będzie spalał i nasze śmieci.

Jestem przekonany, że znajdziemy rozwiązanie. Prezes spółki odpowiedzialnej za budowę zakładu oraz dyrektor wydziału gospodarki komunalnej byli w Warszawie w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. Zabiegali o większe środki w ramach pożyczki na budowę zakładu. Na pewno inwestycja zostanie zrealizowana, bo to jest nasza przyszłość. To będzie pierwszy zakład, który miasto poprzez swoją spółkę wybuduje i będzie zatrudniał mieszkańców Szczecina.

Wokoło wszyscy mówią o kryzysie gospodarczym. Miasta tną wydatki na inwestycje. Czy Szczecinowi też grozi zamrożenie inwestycji w komunalce?

– Od kiedy prezydentem jest Piotr Krzystek, i wcześniej, gdy skarbnikiem został Stanisław Lipiński, do dzisiaj finanse miasta prowadzone są dobrze. Nie ma symptomów, aby trzeba było ograniczać inwestycje. Czy to będzie plac zabaw, czy Trasa Północna, czy przebudowa ulicy Struga, czy Zakład Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów – nie ma powodów, abyśmy mieli rezygnować z zaplanowanych zadań.

Miasto ściga osoby, które za wcześnie sprzedały mieszkania z bonifikatą. Mają szanse na abolicję?

– Nie. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Osoby, które czują się pokrzywdzone mogą dochodzić swoich praw przed sądem. Nie możemy mówić o żadnej abolicji.

Jak uregulować sprawę niszczenia alejek na Cmentarzu Centralnym przez wjeżdżające tam samochody? Była koncepcja riksz, ale się nie sprawdziła. Czy miasto ma pomysł jak rozwiązać ten problem?

– Zmiany idą w kierunku ograniczenia ruchu samochodów na cmentarzu. Nie chcemy dalszej degradacji alejek. Będziemy podwyższać wiek osób uprawnionych do odbioru karnetu umożliwiającego wjazd na cmentarz z 75 do 80 lat. Według naszych wyliczeń jest to najliczniejsza grupa osób poruszających się autami po terenie cmentarza (ok. 195 tys. wjazdów w ciągu roku).

Wzrośnie również opłata za roczny karnet, który będzie uprawniał do mniejszej liczby wjazdów. Poza tym wytypowano już alejki gruntowe, na których wiosną pojawią się blokady uniemożliwiające wjazd. Mamy nadzieję, że te działania uchronią aleje przed degradacją i zwiększą bezpieczeństwo na cmentarzu.

Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Co zmienić w komunikacji miejskiej w Szczecinie?

Znajdź:

Zarejestruj się BEZPŁATNIE

Szukasz
Jesteś

Znajdź:

Praca:

alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy to dobry pomysł?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 692.

www.gs24.pl

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 91 48 13 333

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 10982867

Serwisy tematyczne

Serwisy społecznościowe

gs24 jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gs24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2012.