Piątek 3.09.2010 | Pogoda

gs24 » Sport

dodano: 6 grudnia 2009, 13:30

tagi:marcin matkowskipilchowosquashturniej

Turniej Prince Cup. Gościnny występ Matkowskiego

Krzysztof Dziedzic, krzysztof.dziedzic@gs24.pl

Marcin Matkowski przegrał z zawodnikiem z Choszczna, który następnie został rozgromiony przez mistrza Polski – rozegrany w Pilchowie turniej Prince Cup w squasha był ciekawy.

W turnieju Prince Cup wystąpił Marcin Matkowski, finalista tegorocznego London Masters.

W turnieju Prince Cup wystąpił Marcin Matkowski, finalista tegorocznego London Masters.

(Fot. Andrzej Szkocki)

W podszczecińskim Pilchowie znajduje się profesjonalny klub do squasha – dyscypliny podobnej do tenisa, bo trzeba uderzać w specjalnej klatce piłkę rakietami na określonej wysokości. O tym, że na tym generalnie podobieństwa się kończą przekonał się najlepszy szczeciński tenisista, czołowy światowy deblista Marcin Matkowski.

- Jego występ w turnieju Prince Cup był na tyle atrakcyjny, że do Pilchowa z Wrocławia pofatygował się Rafał Rykowski, zawodnik mający na koncie tytuł mistrza Polski i drużynowego mistrza świata w racketlonie (czyli czwórboju rakietkowym: tenisie, tenisie stołowym, badmintonie i squashu) – poinformował jeden z organizatorów i uczestników turnieju, Piotr Chomicki.

Do konfrontacji Rykowskiego z Matkowskim jednak nie doszło. Marcin zaczął turniej od zwycięstwa, ale w drugiej rundzie trafił na Roberta Wyszyńskiego z Choszczna. Wyszyński znany jest wszystkim miłośnikom gier rakietkowych w naszym regionie, bo bardzo lubi grać i na ogół z bardzo dobrymi wynikami. Jest m.in. drużynowym mistrzem świata w racketlonie. Przede wszystkim więcej od Matkowskiego gra w squasha i to było widać w ich pojedynku: Wyszyński pokonał Matkowskiego 11:3, 11:8 i – pisząc żartobliwie – odesłał "Matkę" na rodzinną imprezę do dziadka do Barlinka.

- Z Marcinem grało mi się bardzo fajnie – mówił po spotkaniu Wyszyński. – Mecz był wyrównany, Marcin bardzo dobrze się poruszał. Fizycznie był mocniejszy, ale trochę za bardzo grał tenisowo, a za mało squashowo.

Wyszyński dotarł do półfinału, a tam spotkał się z wielkim faworytem imprezy, Rykowskim. Było to starcie Dawida (niskiego Wyszyńskiego) z Goliatem (wysokim Rykowskim). Tyle, że gorzej się dla Dawida skończyło – Rykowski zaprezentował poziom gry na zbyt wysokim poziomie. Wyglądało, jakby pojedynek z Wyszyńskim potraktował treningowo.

- On jest słaby – żartowali obserwujący półfinał zawodnicy do Wyszyńskiego, gdy ten wyszedł z klatki przed trzecim setem, po dwóch przegranych 1:11 i 3:11. – Wiem, że jest słaby, dopiero się rozgrzewam – odparł w tym samym stylu Wyszyński, z którego lał się pot.

Trzeci set był już bardziej wyrównany, ale faworyt bez kłopotów wygrał. A potem cały turniej. Uczestnicy otrzymali m.in. specjalne nagrody ufundowane przez siostry Agnieszkę i Urszulę Radwańskie.

W turnieju brała też udział nadzieja szczecińskiego tenisa, Rafał Gozdur. – Pierwszy raz gram w turnieju squasha, bardzo mi się podoba, bo to bardzo dynamiczna gra – mówił. – Gorzej, że nie układam squashowych uderzeń, tylko gram jak 100-procentowy tenisista.

Serwis dla kibica! Piłka nożna, koszykówka, siatkówka, piłka ręczna, tenis, kolarstwo, pływanie, sporty motorowe. Najnowsze informacje z każdej dyscypliny znajdziesz w SERWISIE SPORTOWYM

Kibicujesz Pogoni Szczecin? Zajrzyj na serwis gs24.pl/pogon


Forum

  • Na razie brak komentarzy, twój może być pierwszy.

Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Jakie będzie rozstrzygnięcie sobotniego meczu Pogoni Szczecin z Górnikiem Łęczna?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 5.