Serwis jest częścią gs24

gs24 » Sport » Pogoń

Zawodnik Pogoni Szczecin przez 10 lat nie dostał żółtej kartki i inne ciekawostki

Dodano: 20 listopada 2009, 11:00 Autor:

Dariusz Dźwigała wiele razy imponował kolegom z drużyny (za nim Artur Bugaj) oraz kibicom mocnymi uderzeniami.

Dariusz Dźwigała wiele razy imponował kolegom z drużyny (za nim Artur Bugaj) oraz kibicom mocnymi uderzeniami. (fot. Fot. Marcin Bielecki)

O byłych portowcach, którzy zasłynęli czymś nietypowym. W ciągu ostatnich lat Pogoń Szczecin reprezentowało kilku szczególnie wyróżniających się zawodników.
Przeczytaj więcej

Dziś w Pogoni gra Piotr Petasz. O jego atomowych strzałach lewą nogą zaczynają w Polsce krążyć już legendy. Nie wszyscy znają go z nazwiska, ale większość wie, że w Pogoni występuje pomocnik posyłający piekielnie mocne strzały na bramkę rywala.

W latach 70-tych i na początku lat 80-tych granatowo-bordowe barwy reprezentował Zbigniew Kozłowski. Wychowanek grał na pozycji obrońcy. Mimo, że nigdy nie był zawodnikiem na tyle wybitnym, by trafić do reprezentacji Polski, to obrósł w legendę. Stało się tak dlatego, że "Kozioł”, grając na pozycji defensora, nie otrzymał w lidze żółtej kartki prawie przez 10 lat! Taki wyczyn jest w zasadzie nie do skopiowania.

– Doszło do paradoksalnych sytuacji – opowiada pan Janusz, który dobrze zna historię Zbigniewa Kozłowskiego. – Zawodnicy drużyn przeciwnych zakładali się, kto podłoży się Zbyszkowi na tyle, by ten dostał "żółtko”. To nie była jednak łatwa sztuka.

Od początku lat 90-tych, niemal przez całą dekadę, w Pogoni występował Robert Dymkowski. W tym czasie zdobył m.in. tytuł króla strzelców zaplecza ekstraklasy, a kibice układali na jego cześć pieśni. Obecny dyrektor sportowy szczecińskiego klubu zasłynął jednak czymś innym. Nietypowe było to, że większość bramek, które zdobywał, padała po uderzeniach głową. W tradycyjny sposób, czyli nogami, trafiał rzadziej. "Dymka” cechowało także to, że po strzelonym golu biegł do trybun i rzucał koszulkę kibicom. Przyznał nawet kiedyś, że w jednym meczu, po strzeleniu gola i wyrzuceniu trykotu, był gotowy zdobyć drugą bramkę i powtórzyć wyczyn.

– To prawda, kiedyś miałem na sobie trzy koszulki – mówi Dymkowski. – Zamawiałem wtedy trykoty tej samej firmy i rzucałem je później kibicom. Chciałem ich jakoś wynagrodzić za to, że chodzą na mecze. Na pewno była to dla nich nowość.

Więcej symbolicznych piłkarzy grało w Szczecinie w bardziej współczesnych czasach. Chcąc zachować chronologię, należałoby wspomnieć teraz o Radosławie Majdanie. Obecnie dla wielu bardziej celebryta, niż piłkarz, niegdyś słynął z kilku niekonwencjonalnych, nietypowych dla innych zachowań. Kibice doskonale pamiętają, że kiedy Pogoń prowadziła akcję, próżno było szukać Majdana w bramce. Golkiper wówczas rozgrzewał się przed polem karnym. Był jeszcze jeden element charakteryzujący szczecinianina, gdy ten grał w Pogoni. Gdy złapał piłkę, zawsze całował ją przed wznowieniem gry.

Przez dwa lata portowcem był także Dariusz Dźwigała. Pomocnik trafił do Pogoni jako jeden z pierwszych zawodników, których sprowadził turecki krezus, Sabri Bekdas. "Dźwigu” niemal od razu zaskarbił sobie serca kibiców, jednak dziś pamiętają co innego. Niezapomniane pozostały rzuty wolne Dźwigały. Pomocnik wykorzystywał lukę w przepisach i wykonywał stały fragment gry, zanim sędzia dał sygnał gwizdkiem. Wprowadzało to czasami przeciwnika w osłupienie. Zazwyczaj rywale nie zdążyli ustawić muru, a bramkarz nie był przygotowany na strzał. Tym samym pomocnik ułatwiał sobie zdobycie gola.

Dźwigała zdobył w ten sposób kilka ważnych bramek, m.in. przeciw Fylkirowi Reykjavik w Pucharze UEFA.
Nieco później niż "Dźwigu”, do Pogoni trafił Jacek Chańko. Mimo, że w szczecińskim klubie nie grał długo, bo raptem pięć meczów w pół roku, to zdążył wyrobić sobie u kibiców pozytywne zdanie. Kiedy pojawiał się na boisku, to walczył za trzech. I nigdy nie bał się konfrontacji z przeciwnikiem.

– Jacek wsadziłby głowę tam, gdzie inni baliby się włożyć nogę – mówili o swoim koledze ówcześni zawodnicy Pogoni.

Czytaj więcej o:
  • bugaj
  • dźwigała
  • petasz
  • pogoń
  • pogoń szczecin
Następny mecz

Pogoń Szczecin - Cracovia
25 października, godz. 18

Tabela
LpDrużynaMeczePunktyBramki
1Legia Warszawa 122326–13
2Jagiellonia Białystok 122323–15
3Śląsk Wrocław 122321–15
4Wisła Kraków 122123–15
5Górnik Zabrze 122120–14
6GKS Bełchatów 121911–11
7Lech Poznań 121826–14
8Podbeskidzie Bielsko-Biała 121719–19
9Lechia Gdańsk 121617–16
10Pogoń Szczecin 121617–20
11Górnik Łęczna 121516–19
12Piast Gliwice 121514–17
13Cracovia 121412–18
14Ruch Chorzów 12810–18
15Korona Kielce 1288–21
16Zawisza Bydgoszcz 12714–32

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 91 48 13 333

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy tematyczne

Serwisy społecznościowe

gs24 jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gs24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.