Kary za nieprawidłowe przewożenie żywności

Dodano: 2 marca 2009, 19:33 Autor:

Jeden kierowca dostał mandat za niewłaściwe przewożenie żywności, inny stracił dowód rejestracyjny. To wynik dzisiejszej, godzinnej akcji sanepidu i policji w Stargardzie.
– Nie można w tym samym miejscu przewozić żywności i części do samochodu – tłumaczyła kierowcy Wanda Janiszewska ze stargardzkiego sanepidu.

– Nie można w tym samym miejscu przewozić żywności i części do samochodu – tłumaczyła kierowcy Wanda Janiszewska ze stargardzkiego sanepidu. (fot. Emilia Chanczewska)

Dzisiaj "Głos” przyglądał się, jak pracownicy działu higieny żywności, żywienia i przedmiotów użytkowych Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz policjanci z sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie kontrolowali samochody, przewożące żywność.

Łyse opony

Na ulicy Barnima zatrzymane zostało mitsubishi, wiozące serki, śmietanę i twarogi z mleczarni. Kierowca okazał się aktualną książeczką zdrowia, książeczką mycia i dezynfekcji samochodu, decyzją weterynarza dopuszczającą auto do przewozu żywności.

- Proszę tylko wymienić fartuch, bo jest zużyty - pouczała Wanda Janiszewska z sanepidu, pracująca razem z Bogusławą Ignacik.

Na Ceglanej kontrolowany był volkswagen, wiozący słodycze. Prowadzący go Litwin, mieszkaniec Trzebieży, dostał 100-złotowy mandat. Przede wszystkim za niewłaściwe przewożenie żywności. Paczka galaretek leżała na zapasowym kole. Kierowca nie miał przy sobie książeczki zdrowia, książeczki mycia, decyzji weterynarza, a samochód był nieoznakowany. Zaskoczony był, że to go obowiązuje.

- Tyle jeżdżę i było dobrze - mówił, rzucając mandatem.

Zaraz po nim zatrzymany był mercedes, wiozący chipsy. Towar był dobrze zabezpieczony, dokumenty kompletne, ale kierowca stracił dowód rejestracyjny.

- Opony z przodu ma pan jak Robert Kubica - mówił st. sierż. Wojciech Orzechowski z drogówki, który działał z sierż. sztab. Grzegorzem Furmanem.

- Szef każe jechać, to się jedzie - tłumaczył kierowca, który dostał czas do końca tygodnia na wymianę opon.

Pierwsza kontrola

Dostawcza kia, należąca do zakładu przetwórstwa mięsnego, była bez zarzutu.

- Nazwiskiem panieńskim? - żartował sobie jej kierowca, podpisując protokół kontroli sanitarnej.

Jako piąty sprawdzone było mitsubishi, wiozące mrożonki.

- Jeżdżę od dwóch lat i pierwszy raz mam taką kontrolę - opowiadał kierowca.

Sanepid i policja nie mieli mu nic do zarzucenia. W dokumentach był porządek, podobnie jak w samochodzie. Przewożone mrożonki i suche produkty były porządnie zapakowane.

Na Ceglanej w ręce drogówki "po drodze” wpadł młody chłopak, jadący bez przedniej tablicy rejestracyjnej. Przyjął za to mandat 50 zł. Tłumaczył się, że tablica wisiała na jednej śrubie i wolał ją zdjąć. Okazało się, że szewc bez butów chodzi, bo kierowca jest właścicielem... warsztatu samochodowego.

Czytaj więcej o:
  • kary
  • mandaty
  • sanepid
  • stargard
  • żwyność
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy chciałbyś, aby była już wiosna?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 180.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 91 48 13 333

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy tematyczne

Serwisy społecznościowe

gs24 jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gs24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.