Niedziela 1.08.2010 | Pogoda

gs24 » Miasta i powiaty » Zachodniopomorskie

dodano: 5 maja 2008, 0:01

Chorobę chce pokonać rowerem

Jacek Słomka

Mariusz Łoziński, mieszkaniec Czernikowa w gminie Myślibórz, postanowił wybrać się rowerem dookoła Polski.

- Na tym rowerze przejechałem już przeszło tysiąc kilometrów. Nigdy mnie nie zawiódł. Dlatego mam nadzieję, że spokojnie okrążę nim Polskę - mówi Mariusz Łoziński.

- Na tym rowerze przejechałem już przeszło tysiąc kilometrów. Nigdy mnie nie zawiódł. Dlatego mam nadzieję, że spokojnie okrążę nim Polskę - mówi Mariusz Łoziński.

(Jacek Słomka)

Jak pomóc Mariuszowi

Wszyscy, którzy chcą pomóc Mariuszowi w realizacji jego marzenia, mogą wpłacać pieniądze na poniższe konto:
Stowarzyszenie Z biegiem Myśli, GBS Barlinek, oddział Myślibórz nr: 75 8355 0009 0052 6542 2000 0001, z dopiskiem: "na rajd rowerowy".

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jest epileptykiem.

- Do tej wyprawy przymierzam się od wielu lat - zapewnia Mariusz Łoziński. - Wreszcie uznałem, że jestem do niej gotowy.

Mocne postanowienie

Łoziński choruje na epilepsję. Mimo tej choroby codziennie na rowerze pokonuje kilkadziesiąt kilometrów. Od ośmiu lat zapisuje w zeszycie każdą zaliczoną trasę. Z notatek wynika, że przejechał przeszło 50 tysięcy kilometrów. Wierzy też, że dzięki wysiłkowi od roku nie było nawrotu choroby.

- Początkowo nie miałem odwagi, by się z nią w ten sposób zmierzyć - opowiada. - Przemogłem się jednak. Postanowiłem udowodnić, że choroba nie może być przeszkodą w realizacji marzeń.

Ma sprzymierzeńców

W trasę wyruszy 19 maja. Założył sobie, że na nizinach, dziennie przejedzie 90 kilometrów, a w górach 50 km.

- Najbardziej obawiam się górskich tras - tłumaczy. - Nie jeździłem jeszcze w górach.
Upór z jakim zmierza do celu spodobał się miejscowym samorządowcom. Kupili mu rower. Od gorzowskiego sponsora otrzymał specjalne ubranie. Myśliborskie stowarzyszenie "Z biegiem Myśli", pomaga w zbieraniu pieniędzy na tę wyprawę. Miejscowa telewizja TVB da Mariuszowi kamerę, żeby mógł dokumentować całe wydarzenie. Pomoc obiecało starostwo powiatowe.

W rowerowych sakwach znajdą się materiały promujące miasto i gminę Myślibórz.
- Wszędzie będę chciał pozostawić foldery reklamujące miasto - zapewnia Mariusz Łoziński. - A już na pewno, w najbardziej odległych od nas Ustrzykach Górnych. Kto wie, może dzięki mojej inicjatywie, do miasta zjadą turyści z tamtych regionów Polski.

Będzie sam

Wyprawę Mariusza najbardziej przeżywa jego matka, pani Zofia.
- Gdzie on się pcha tak daleko? - pyta zatroskana. - Zwłaszcza, że będzie tam sam ze swoją chorobą. Ale tak się zapalił do tego pomysłu, że w żaden sposób nie mogę go od niego odwieść. Dlatego przez te wszystkie dni, będę się o niego ogromnie martwić.

Mimo tych wszystkich zastrzeżeń pani Zofia wierzy, że synowi uda się zrealizować jego najskrytsze marzenie.

Łoziński planuje swój powrót 27. lipca.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Czy nasze wybrzeże dobrze jest przygotowane do sezonu turystycznego?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 90.