Niedziela 1.08.2010 | Pogoda

gs24 » Miasta i powiaty » Zachodniopomorskie

dodano: 7 czerwca 2004, 7:10

5 nowych gwiazd

Maciej Janiak, 7 czerwca 2004 r.

Pięciu naukowców specjalizujących się w różnych dziedzinach odebrało wczoraj w Operze na Zamku w Szczecinie
zaszczytne tytuły Zachodniopomorskiego Nobla.

Rodzinne zdjęcie tegorocznych laureatów Zachodniopomorskiego Nobla.

Rodzinne zdjęcie tegorocznych laureatów Zachodniopomorskiego Nobla.

(Andrzej Szkocki)

Niedzielna gala wręczenia tytułów była czwartą z kolei. Nagrody odbierali prof. dr hab. Jerzy Błaszkowski, dr n. med. Jacek Gronwald, prof. dr hab. inż. Tadeusz Jagodziński, dr inż. Mirosław Maliński oraz prof. dr hab. inż. Jerzy Nowacki. W tym roku po raz pierwszy w historii nagrodzono aż pięciu naukowców (jeszcze nigdy nie nagrodzono sześciu osób, choć w tylu kategoriach Kapituła może wyróżnić).


Ten pierwszy raz

Pomysłodawcą Zachodniopomorskich Nobli jest prof. Jan Lubiński z Pomorskiej Akademii Medycznej. Ideą pomysłodawców prestiżowy Nobel ma zachęcać naukowców do intensywnej pracy i promować tych, którzy okazali się najlepsi.

- W historii nagród nowością jest to, że mamy dwóch laureatów w tej samej dziedzinie - nauk technicznych - cieszy się prof. Jan Lubiński z Pomorskiej Akademii Medycznej, pomysłodawca konkursu. - Myślę, że przy naszych bardzo wyśrubowanych kryteriach musieliśmy się na to zdecydować, bo nie wyobrażamy sobie żeby Kapituła wybrała tylko jednego kandydata, to w naszym przekonaniu byłoby krzywdzące.

Obaj laureaci dzięki swoim osiągnięciom zasługują na promocję.
Dzięki docenieniu obu naukowców swojego przedstawiciela, po raz pierwszy w historii konkursu, ma Politechnika Koszalińska. Jest nim dr inż. Mirosław Maliński.

- To na pewno nominacja historyczna - nie kryje radości dr inż. Mirosław Maliński. - Mam olbrzymią satysfakcję z tego wyróżnienia. Na pewno byłaby większa, gdyby te nagrody zyskały szerszy rozgłos w całej Polsce. Myślę, że nagroda wynagrodzi mojej rodzinie ten trud, który znosi z powodu mojej pracy naukowej.


Wzór dla ministra

Marzenie dr Malińskiego o ogólnopolskim rozgłosie dla konkursu może się spełnić. W tym roku po raz pierwszy na galę przybył Minister Nauki i Informatyzacji i szef Komitety Badań Naukowych.

- To wspaniałe wydarzenie, kiedy wspólnie czcimy dokonania polskiej nauki. Takie chwile są dla mnie najważniejsze - nie krył wzruszenia prof. dr hab. inż. Michał Kleiber, minister NII. - Zachodniopomorskie to jedyne województwo, które o taką prestiżową nagrodę zadbało. Mam nadzieję, że to będzie wzorzec dla innych, jak należy promować to, co w polskiej nauce najważniejsze.


Przebojowy profesor

Zdaniem Kapituły konkursu prawdziwym przebojem wdarł się w grono laureatów prof. dr hab. inż. Tadeusz Jagodziński z Politechniki Szczecińskiej. Jego praca została opublikowana w zeszłym roku czasopiśmie "Chemical Reviews”. Na liście filadelfijskiej w dziedzinie chemii to pismo ma najlepszy wskaźnik tzw. Impact Factor. Dotychczasowi laureaci nie mieli publikacji w tak wysoko cenionych pismach.

- Ta praca przed publikacją była recenzowana aż sześć razy - tłumaczy prof. Antoni Morawski z Politechniki Szczecińskiej, członek Kapituły konkursu. - Żaden polski naukowiec nie dokonał tego wcześniej samodzielnie. Takimi osiągnięciem mogą się pochwalić nieliczne polskie zespoły badawcze.


Przyjechał odkrywca

W tym roku w przeciwieństwie do roku ubiegłego na uroczystość wręczania tytułów przybył najważniejszy członek Kapituły przyznającej tytuły, czyli prof. Aleksander Wolszczan, astronom i odkrywca pulsara - pierwszego pozasłonecznego układu planetarnego. W zeszłym roku profesora zatrzymały obowiązki na Uniwersytecie w Pansylwanii. Wówczas prof. Lubiński zapowiadał przesunięcie imprezy na przełom maja i czerwca (wcześniejsze gale odbywały się jesienią) i oczywiście profesor słowa dotrzymał.


Dobra promocja i efekty

Członkowie kapituły zdają sobie sprawę, że impreza obrosła już w tradycję, a laureaci wiedzą, że dzięki uroczystej oprawie gali otrzymanie tytułu to prestiż nie tylko w świecie nauki i szansa na pieniądze, które potrzebne są na badania.

- Już wcześniej spotykałem się z uznaniem i życzliwością różnych instytucji dzięki czemu zakupiono aparaturę za 500 tys. zł. Ona służy nauce i społeczeństwu - deklaruje prof. dr hab. inż. Tadeusz Jagodziński, laureat konkursu. - Potrzebne jest ciągłe finansowanie badań. Również po to żeby wysyłać naukowców do ośrodków naukowych w Europie i na świecie. Dzięki kontaktom możemy weryfikować wyniki badań i nie zostawać w tyle za innymi.

Oprócz dyplomów laureaci otrzymali symboliczne nagrody pieniężne. Członkowie kapituły nie chcieli zdradzić jak wysokie, ale sugerowali, że wyższe niż w zeszłym roku (5 tys. zł.). Zdradzili natomiast swój pomysł na przyszłe edycje konkursu. Myślą o stworzeniu funduszu, z którego można by wypłacać laureatom granty na kontynuowanie badań.

- Nauka to najważniejsze koło zamachowe w rozwoju społeczeństw - podsumowuje prof, Lubiński. - Widzimy piękny efekt konkursów. Nasi laureaci nie spoczywają na laurach i ocierają się o zwycięstwa w kolejnych edycjach.


Co decyduje?

O tym kto otrzyma tytuł za wybitne osiągnięcia nie decydują sympatie lub antypatie członków Kapituły, którzy rekrutują się z Zachodniopomorskiego Klubu Liderów Nauki, a wyśrubowane i bardzo obiektywne kryteria.

Jakie? Nagradzane dla nauki zasługi to publikacje w specjalistycznych i prestiżowych pismach z tzw. listy filadelfijskiej, którą stanowi około tysiąc pism specjalistycznych wybranych przez Filadelfijski Instytut Informacji Naukowej. Kolejne kryterium to patenty naukowe wdrożone w minionym roku. Do kapituły, która przyznaje nagrody należą: prof. Aleksander Wolszczan, prof. Jan Lubiński oraz profesorowie Michał Białko, Józef Hozer, Antoni Morawski i Edward Kołakowski.

W tym roku grono zachodniopomorskich noblistów poszerzyło się do 16 nazwisk.

Noble za rok 2002 otrzymali: Walerian Arabczyk, Jan Kępczyński, Anna Kołakowska oraz Andrzej Pawlik.


Forum

  • Na razie brak komentarzy, twój może być pierwszy.

Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.